PODSUMOWANIE PROJEKTU I DLACZEGO NIE UDAJE NAM SIĘ REALIZOWAĆ CELÓW.

W poprzednich wpisach była mowa o wizji i wyznaczaniu celów, a także o samym etapie planowania. Kolejnym krokiem jest podsumowanie projektu lub podsumowanie pewnego etapu w projekcie. 

Koniec kwartału to świetny moment na chwilę refleksji i analizę dotychczasowych działań. Tak, wiem, wszędzie o tym głośno, ale w zasadzie po co to robimy? Dlaczego ktoś chciałby wyciągać sobie przed oczy swoje potknięcia i błędy? Bo gdyby chodziło tylko o wypisanie sukcesów, to już znalazłoby się więcej chętnych, choć i to nie zawsze łatwo nam przychodzi.

Do brzegu. 

Czemu ważne jest podsumowanie projektu?

Polecam obejrzeć to wystąpienie Diany Laufenberg na TEDx. Dotyczy ono nauki w szkole, ale doskonale odnosi się również do ludzi dorosłych. Przy natłoku informacji, gdy chcemy się cały czas uczyć, dowiadywać, pogłębiać wiedzę, zapominamy o tym ważnym etapie DOŚWIADCZANIA i wdrożenia nabytej wiedzy w praktyczne działania. Każdy, kto prowadzi biznes online, wie, jak ważny jest nieustanny rozwój, bo przecież internet nie zaczeka, aż my będziemy gotowi na podjęcie pewnych działań. Zmian jest multum i musimy jakoś za tym wszystkim nadążyć. Dlatego wpadamy w wir ćpania wiedzy i zapominamy, że praktyka czyni mistrza…

Ale dobra, załóżmy, że już podejmujemy to działanie, ale po pierwszym potknięciu mówimy do siebie „Eeee, to nie dla mnie, bez sensu, nie będę tego robić”.

Na nagraniu Diana Laufenberg pięknie tłumaczy, że popełnianie błędów jest jednym z etapów uczenia się (tzw. experiential learning, czyli uczenie przez doświadczenie). Niby wszyscy wiedzą, że trzeba się uczyć na błędach, a jednak błąd w naszej kulturze jest postrzegany jako porażka, jako coś wstydliwego, co należałoby ukryć przed światem i przed samym sobą…

Podsumowanie projektu to niezbędny element sukcesu.

A jednak wszyscy odnoszący sukcesy przedsiębiorcy i przedsiębiorczynie podkreślają rolę planowania i analizowania swoich projektów.

Jakby się nad tym zastanowić, to przecież logiczne jest, że taka analiza może przynieść bardzo wiele ciekawych informacji, prawda?

Aby to zobrazować, posłużę się Cykl Kolba.

Jak wyglądają poszczególne etapy?

Teoria:

  • analiza możliwości
  • stawianie hipotez
  • poznawanie zasad
  • nauka
  • rozwój (kursy, szkolenia, książki)
  • porządkowanie wiedzy
  • wyciąganie wniosków
  • abstrakcyjne generalizowanie

Praktyka:

  • testowanie w nowych sytuacjach
  • podejmowanie ryzyka
  • wdrażanie nowych rozwiązań,
  • wcielanie pomysłu w czyn
  • planowanie zadań
  • wdrażanie zdobytej wiedzy teoretycznej

Doświadczenie:

  • działanie
  • doznawanie
  • przeżywanie

Refleksja:

  • analiza doświadczenia: co dokładnie zostało zrobione, jak zostało zrobione
  • obserwowanie
  • powtarzanie
  • rozważanie za i przeciw
  • odtwarzanie przeżyć

Na koniec czy również w trakcie?

Analiza projektów może być okresowa lub końcowa. Nie zawsze musimy czekać aż na koniec danego projektu, żeby zastanowić się, czy się udało osiągnąć zamierzony cel, czy nie. Dużo mądrzejszym podejściem jest robienie okresowej analizy, która pozwala nam weryfikację, czy zmierzamy w dobrym kierunku, czy może warto coś zmienić.

Czasem jest to też moment, żeby powiedzieć sobie „dość” i zaprzestać realizacji projektu, jeżeli on nie przybliża nas do naszej wizji i większych, długofalowych celów.

Podsumowanie projektu – krok po kroku

KROK 1: 

Wypisz wszystkie projekty lub większe zadania podejmowane na drodze realizacji celu bądź projektu.

KROK 2: 

Określ stopień realizacji projektu. Do każdego z wypisanych zadań przypisz wartość – może być wyrażona w procentach, na skali od 1 do 10, jak komu wygodniej. Może to być również 0% (jeżeli nie udało się podjąć żadnego działania w tym kierunku).

KROK 3:

Odpowiedz na pytania:

  1. Co mi się udało? Dlaczego?
  2. Co mi się nie udało? Dlaczego?
  3. Co mi pomagało?
  4. Co mi przeszkadzało?
  5. Z czym miałam największy problem?
  6. Co powodowało mój opór i niechęć do działania?
  7. Co sprawiało, że chciało mi się działać?
  8. Czego mi brakowało?
  9. Jakiej pomocy potrzebowałam?

KROK 4: 

Wypisz wnioski. Tak. To się wydaje niepotrzebny krok, a jednak sformułowanie myśli w konkretny sposób pomaga naszemu umysłowi lepiej zapamiętać tę informację, aby później szybciej móc z niej skorzystać.

Można to sobie tak wyobrazić: mamy mnóstwo kartek przed sobą i niby wiemy, który co na której kartce jest, ale gdy je włożymy do odpowiednich segregatorów, łatwiej będzie nam odszukać dany zapis. 

Tutaj podobnie: nasz mózg, gdy zapisujemy konkretny wniosek, układa go w odpowiedniej „szufladce” i gdy będziemy potrzebowali dostępu do tego wniosku, nasz mózg szybciej odszuka pożądaną informację.

Logiczne, prawda? 🙂

Cytaty ku refleksji

Jestem fanką cytatów wszelakich, dlatego na koniec zapraszam do przeczytania kilka krótkich myśli bardziej lub mniej znanych ludzi. 

W kwestii nauki na błędach chyba najbardziej znanym (i jednocześnie najbardziej oklepanym jest ten przypisywany Einsteinowi: „Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”.

Dlatego pokusiłam się o garść innych inspiracji:

Mówiło się, że ci, którzy nie uczą się historii, są skazani na powtarzanie jej błędów. 
(Melissa De La Cruz)

Ekspert to taki człowiek, który popełnił wszystkie możliwe błędy w bardzo wąskiej dziedzinie. 
(Niels Bohr) 

Prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn. 
(Francis Bacon)

Doświadczenie jest czymś, co dostajesz, kiedy nie dostajesz tego, czego chcesz. 
(Dan Stanford)

Najlepszych ludzi uformowało naprawianie własnych błędów. 
(William Szekspir)

Porażka jest jedynie szansą na to, aby zacząć jeszcze raz – inteligentniej.
(Jean Paul)

Wszystkie bitwy naszego życia czegoś nas uczą, nawet te, które przegraliśmy. 
(Paulo Coelho)

Jestem ciekawa, czy ten wpis przekonał Cię, że warto podjąć wysiłek i raz na jakiś czas (miesiąc, kwartał, może półrocze lub rok) zrobić sobie taką analizę swoich dokonań 🙂 Przy okazji może okazać się, że udało nam się zrobić naprawdę dużo fajnych rzeczy po drodze.

Trzymaj się ciepło!

Kasia

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.